12 tydzień.

Zupełnie nic się nie działo. Poranne mdłości nadal doskwierają ale w ciągu dnia wszystko wraca do normy. 
Dzidziuś rośnie a mama razem z dzidziusiem. Wszystko za sprawą coraz częstszych zachcianek. 

Dwunasty tydzień ustanawiam tygodniem pod znakiem gołąbka z ryżem. Zachcianka niespełniona - niestety. Nigdzie w Jaśle nie można dostać takiego przysmaku. 


Gdyby ktoś jednak był chętny wykonać dla mnie takie cudo będę wdzięczna ! 

Ogólnie dużo odpoczywam bo nic mi się nie chce. Dziesięć kroków i czuje się jak po maratonie biegowym. Mam nadzieje, że to uczucie zmęczenia niebawem minie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.