Trochę mnie nie było ...


Impreza


"Ściany na żółto, kolumny na pomarańczowo, sufit na fioletowo" czyli Wawel w moim wydaniu.


Paw który podarował mi własne piórko. 


Najpiękniejsze, najukochańsze Juliany <3


Z wizytą w Krakowskim Zoo


Kwiaty od mojego J.  


Ulubiony biały kołnierzyk .


Moja kicia. 

7 komentarzy:

  1. No czeeeeeść, w końcu wróciłaś! ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. o, chyba to mój kot :D przynajmniej wygląda jak mój ;) Pewnie wypoczełaś w intensywny sposób ;) fajnie że już jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdjęcia z kołnierzykiem jest świetne. Cudne retro:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie :) Proszę o ładny,kolorowy makijaż powitalny;)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudownego masz kociaka! uwielbiam koty <3

    OdpowiedzUsuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.