MOJE WŁOSY UPDATE ( maj 2013r. )


Moje włosy od kwietnia strasznie straciły na jakości. Stały się przesuszone i kruche od połowy  długości co strasznie utrudnia mi ich pielęgnacje. 


Wypadanie włosów stało się 6 razy mocniejsze niż do tej pory . 


Podczas rozczesywania gubię dość spore pasmo w skład którego wchodzą pokruszone włosy ale także włosy wraz z cebulką. Koszmar. Największą garść włosów zbieram po myciu i rozczesywaniu. Bywa nawet 2 x większa od tej przedstawionej na zdjęciu. 

Staram się w swojej pielęgnacji używać jedynie produktów podstawowych, nie obciążam swoich włosów zbędnymi według mnie piankami czy lakierami. 


Używam jedynie tego co jest naprawdę konieczne. 


Jak w poprzednim poście zacznę od szamponów. Używałam na zmianę dwóch moich ulubieńców z tym, że jednego używałam 2 razy częściej.

Biorąc pod uwagę, że włosy myję średnio 3 razy w tygodniu, 2 razy częściej sięgałam po delikatny szampon dla dzieci Hipp z którego jestem bardzo zadowolona. Nivea używałam przeważnie raz w tygodniu ponieważ moje włosy lubią od czasu do czasu skorzystać z nieco cięższej pielęgnacji która nieco je oblepi i zabezpieczy przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak czesanie, kurz itd. 


Jeśli chodzi o maski czy też odżywki używałam od kwietnia aż do ostatniego tygodnia maja L'biotica Biovax serii intensywnie regenerującej z keratyną i jedwabiem. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że ta maska mi nie służy. Zużyłam ją do końca ale z pewnością sama jej nie kupię. 

Maskę Pilomax seria regenerująca do włosów nie zapeszając  sprawdza się lepiej ale niestety użyłam jej dopiero dwa razy więc zobaczymy jak będzie nam się razem żyło dalej. 

Muszę dodać, że obie te maski nakładałam na całość wilgotnych włosów na około godzinę a następnie spłukiwałam letnią a na koniec zimniejszą wodą aby dokładnie zamknąć łuskę włosa. 


Do stylizacji włosów, dodania im blasku i wygładzenia używałam Kymona Macadamia Oil który przelałam sobie do buteleczki po produkcie z Avonu. Wspominiałam o tym produkcie już nie jeden raz i nadal uważam to za mój mega hit bez którego ciężko będzie mi się obejść. 


Choć wystawiłam negatywną recenzję suplementu L'B po namowach dziewczyn z fb które używały tego  produktu i były bardzo zadowolone postanowiłam skusić się na jeszcze jedno opakowanie i przekonać się o pozytywnym działaniu tabletek. Niestety 2 miesięczna kuracja nadal nie przyniosła pożądanego efektu dlatego pozostaję przy swojej pierwszej opinii którą wyraziłam -> tutaj.

11 komentarzy:

  1. Ale te włosy to masz i tak piękne! Czarne.. cudowne.. i mam taką samą koszulę.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe koszule zabrałam tacie:) zwykła flanelowa koszula ale lubię taki styl

      Usuń
  2. Dorzuciłabym do pielęgnacji olej kokosowy na końcówki, i olejek rycynowy na skalp. Do tego dorzuciłabym odżywkę z Green Pharmacy albo Alterry i będzie mega. Nie wspominam już o płukankach.

    Włosy masz ładne i chyba gęste, warto o nie powalczyć!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam olej kokosowy ale ciężko go zmywać dlatego naprawdę rzadko go używam ;)

      Usuń
  3. Poleciła bym ci belissę, ma ogromną dawkę skrzypu po jednym opakowaniu które wystarcza na dwa miesiące znacznie poprawila mi się kondycja paznokci(moje z natury są miękkie, kruche i bardzo się rozdwajają), które po dwóch miesiącach kuracji bardzo się wzmocniły, a co chodzi o włosy zauważyłam może nie tyle poprawę ich kondycji co tzw 'meszek', który nie ukrywam jest odrobinę uciążliwy ale jakże pożądany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poście o tabletkach pisałam, że używałam różowej belissy i byłam bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. Długość włosów to moje marzenie-może Cię kiedyś dogonię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapuszczam już ponad 2 lata, w sumie niewiele brakuje do 3 :) Ostatni raz byłam u fryzjera w marcu zeszłego roku... to mega wyrzeczenie dla kobiety. :)

      Usuń
  5. Ja po farbowaniu na rudo miałam ogromne problemy z włosami - i nadam mam bo jeszcze nie odrosły. Dość często przycinam im końcówki. Do tego używam szamponu i odżywki Mrs. Potter's, które ogromnie sobie chwalę! Nie ma chyba lepszych produktów na moje włosy :) Do tego od środka działam SkrzypoVitą, która powoduje, że rosną znacznie szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja farbuje moje włosy na czarno :) naturalnie jestem blondynką . Szukałam produktów tej firmy jednak znalazłam tylko odżywkę i zrezygnowałam bo chciałam kupić też szampon a akurat nie było :(

      Usuń
  6. Miałam ten sam problem, aż do czasu, gdy fryzjerka poleciła mi produkty Nioxin. Od tamtej pory moje włosy wzmocniły się i praktycznie nie wypadają. Recenzja już niedługo na moim blogu, ale już dziś mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.