Przykrywamy zimno / makijaż kosmetykami Mariza


Ogłaszam czerwony alarm ! 
Po ponad dwóch latach spokoju, znów to samo. Operację "MASKOWANIE" uważam za rozpoczętą !


Do tego celu będziemy potrzebować ulubionych kosmetyków oraz plastra Compeed który zakryje naszą opryszczkę i zapobiegnie jej roznoszeniu. 


Tak własnie prezentuje się człowiek płci żeńskiej bez makijażu z samego rana. Jak widzicie nikt nie jest doskonały. 

A teraz szybka metamorfoza. 
Nakładam aksamitny fluid firmy Mariza (klik),
ryżowy puder tej samej firmy i przechodzę do wymodelowania moich niesfornych brwi. Jako, że nie posiadam kredki tej firmy sięgam po czarną kredkę Avon, nadaję im kształt a całość wypełniam brązowym matowym cieniem Mariza nr 4 (czekolada). Całoś wyczesuję specjalną szczoteczką do brwi, dzięki temu usuwam nadmiar kredki i cienia. Makijaż oka nie jest zbyt skomplikowany opiera się na dokładnym rozblendowaniu dwóch cieni mianowicie wymienionej wcześniej czekolady użytej w zewnętrznym kąciku i załamaniu oraz satynowego cienia Mariza nr 9 (brzoskwinia) na całej ruchomej powiece. Do rozświetlenia kącika i łuku brwiowego użyłam białego perłowego cienia z Inglota nr 453. Kreskę namalowałam eyelinerem w pisaku firmy Mariza o którym wspominałam wam już wcześniej (klik) a rzęsy pociągnęłam tuszem Mariza 3D ( zadanie pogrubienie, rozdzielenie, wydłużenie ). 


Twarz wykonturowałam za pomocą pudru brązująco-rozświetlającego nr 3 (opalony beż) którego pierwsze kroki mogłyście zobaczyć wcześniej (klik), a żeby nie było tak nudno policzki zaznaczyłam satynowym cieniem nr 11 (łosoś) również firmy Mariza.

Na koniec bezbarwny błyszczyk od Max Factor który usiłuję wykończyć od X czasów. 

Całość prezentuje się moim zdaniem całkiem nieźle jak na warunki panujące obecnie na mojej twarzy. 




Mam nadzieje, że nie macie takich problemów i ten post wyda wam się kompletnie niepotrzebny. Jeśli jednak znajdzie się ktoś kto boryka się z podobnym problemem niech poradzi mi jak się pozbyć tego dziadostwa raz na zawsze ! 

Udanej niedzieli wszystkim !

xoxo

36 komentarzy:

  1. Nienawidzę mieć opryszczki a niestety borykam się z nią dość często także używam tych plasterków

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam od czasu do czasu niestety ;/ tez uzywam takich plasterków jesli gad zaatakuje:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie używałam moim zdaniem hamują gojenie ale na wyjścia są niezbędne !

      Usuń
  3. Z samego rana, bez makijażu wyglądasz świetnie, u mnie jest duzo gorzej hi hi :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje Ci się :) na pewno nie wyglądasz źle

      Usuń
  4. super podkreślone oko i ta bombowa kreska;) Zdolna bestia z Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękny makijaż!! koniecznie musze zakupić ten podkład;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie Ci wyszła ta maskarada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D dzięki , ciesze się że ktoś tak myśli

      Usuń
  7. makijaż naprawdę śliczny. Ja też mam problem z opryszczką ale doradzę Ci jedno nigdy nie używaj na opryszczkę błyszczyku /szminki bo później będziesz musiała to wywalić ponieważ te bakterię przenosisz i potem mimowolnie za jakiś czas malując się nim możesz sobie sprawić przykrą niespodziankę,ja niestety już się tak raz doigrałam i to przed samym weselem ale już nigdy nie powtórze tego błędu:)

    P.S. Mi pomaga branie witamin gdy czuje się osłabiona lub przed okresem bo wiem że może mnie złapać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, błyszczyk nakładam na rękę i później wklepuję umytym i osuszonym palcem - zapomniałam dopisać :D

      Usuń
  8. ja na szczęście niegdy nie miałam z tym problemu ;) przepiękny make-up oka ;) po prostu powalił mnie na kolana ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D a tam na kolana ! bez przesadyzmu ;D

      Usuń
  9. Pamiętaj tylko, żeby błyszczyk wywalić do kosza, tam to jest dopiero nagromadzenie opryszczki ;)

    Makijaż cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Angel :) błyszczyk nakładałam na rękę i wklepywałam palcem :D zapomniałam o tym napisać ;D

      Usuń
  10. jaka Ty jesteś ładna i robisz wspaniałe makijaże :* nawet nie widać tego plasterka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D dziękuję starałam sie to jakoś ukryć ! z bliska widać ale tak jak mijają mnie ludzie na ulicy to nie rzuca się to w oczy a o to mi chodziło

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ;D ufff... ufff... ;D nawet nie wiesz jak mnie to cieszy

      Usuń
  12. Jesteś mistrzynią w maskowaniu, kompletnie jej nie widać potem :) Mam nadzieję, że nie będe miała tego problemu ale jeśli już mi coś wyskoczy to już wiem co robić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ladnie Ci w tym makijazu,kreseczki dopieszczone,podoba sie!

    OdpowiedzUsuń
  14. a wracajac do opryszczki to odpukac nigdy nie mialam ,w przeciwienstwie do mojego meza...nie raz obrzuci mu cale wrecz usta,wspolczuje mu...jak i Tobie..

    OdpowiedzUsuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.