poranna rutyna - twarz



Moja poranna pielęgnacja jest tak mało skomplikowana, że zastanawiałam się długi czas czy pisać w tej kwestii cokolwiek. 

Rano po przebudzeniu myję twarz micelarnym żelem z BeBeauty.

 Niedługo ten krok zastąpi hydrolat oczarowy który posłuży mi jako tonik do przemywania twarzy. Będzie to dobry krok w kierunku pozbycia się rozszerzonych porów głównie na nosie oraz pomoże moim popękanym naczynkom na policzkach (przynajmniej mam taką nadzieję ) . Zamówiłam go na stronie http://calaya.pl/

Następnie podobnie jak w przypadku pielęgnacji wieczornej nakładam krem na twarz firmy Bielenda oraz krem pod oczy i na powieki firmy Mariza

Podsumowując :
Nie jestem wymagająca, moja cera też nie. Przynajmniej na razie. W tym roku mam zamiar kupić swój pierwszy krem na dzień i na noc z wyższej półki. Myślałam tutaj o Estee Lauder ale jeszcze nie jestem konkretnie zdecydowana .
Czas jednak zainwestować w dobry krem do twarzy, 21 lat to już nie takie byle co ! 



5 komentarzy:

  1. Matko kochana, ja za miesiąc 25 lat kończę...

    OdpowiedzUsuń
  2. z bielendy ma łądny kolor:P
    Ja mam nutri gold i póki co sobie chwale ,a jest ze sredniej półki:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja poranną pielęgnacja wyglada podobnie;)
    P.S. Jesteś moja rowieśniczką:)

    OdpowiedzUsuń
  4. malo tego :) ja do tych kremow niektorych z Bielendy mam uczulenie;(

    OdpowiedzUsuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.