kolorowe denko



Dziś kolejne puste opakowania wylądują w koszu ! Jestem z siebie dumna - udało mi się wykończyć kilka produktów które od dłuższego czasu zalegały w moim zbiorze kosmetycznym a koniec ich daty ważności zbliżał się wielkimi krokami ! 

Zaczniemy od lakierów . Część wykończyłam do ostatniej kropli ale niestety część z nich zgęstniała i nie miałam możliwości zrobić nimi nawet wzorków czy kropek - po prostu do niczego się nie nadają ! A szkoda... bo niektóre z nich naprawdę lubiłam. Niestety nie ma się co dziwić. Olbrzymia ilość lakierów nie pozwala mi na ich systematyczne używanie.
Niektóre z przedstawionych tutaj mam już ponad 2 lata !


Wibo Express Growth - tych lakierów mam całą masę, każdy trzyma się na moich paznokciach tam samo. Przeważnie jest to 2-3 dni. Jest tani, kosztuje niewiele ponad 5 złotych. Dla mnie bomba! Niestety nie wiem jaki to numerek gdyż numerki na tych lakierach znajdują się na zakrętce przez co szybko się ścierają... 

Revlon ( 002 Sheer Peach ) - doskonale kryje, długo się utrzymuje. U mnie jest to 3-4 dni. Wygląda niezwykle delikatnie i kremowo. Zawiera bardzo drobny pyłek którego nie widać, za to pięknie odbija światło. Z chęcią do niego wrócę.

Safari ( HD nr 31 ) - lakier z chińczyka o pięknym oranżowo-neonowym kolorze .  Niestety aby uzyskać pożądany efekt należy nałożyć 3-4 warstwy. Szybko zgęstniał, wysychał bardzo długa na paznokciach. Nie trzymał się dłużej niż dwa dni.  Niestety w tym przypadku jakość idzie w parze z ceną. 

Essence - Colour & Go - ( niestety nie wiem jaki numerek ) . Jedne z moich ulubionych lakierów do paznokci . Utrzymują się bardzo dobrze 3-4 dni. Pięknie wyglądają . W przypadku tego koloru wystarczą 2 cienkie warstwy. Szybko wysycha. Jedyne zastrzeżenie mam co do wydajności. Strasznie szybko zużywam lakiery z tej serii .


Eveline 8w1 - kolejna pusta buteleczka mojej ulubionej odżywki. Zrobiłam dość obszerną recenzję na jej temat. 
Jeśli masz ochotę zapraszam - > Klik ! 

Golden Rose - Fashion Color ( nr 04 ) - lakier kupiłam i używałam go głównie podczas robienia ombre na paznokciach ale także do robienia frencza . Nie mam zdania na jego temat gdyż nigdy nie aplikowałam go na całą płytkę paznokcia. 

Eveline Colour Show -  bezbarwny lakier w odcieniu 00. Nadaje ładny połysk. Niestety szybko gęstnieje. Nie jest to moje pierwsze opakowanie . Miałam go już kilka razy i za każdym razem część produktu zastygała na kamień i lądowała w koszu . 


MNY - Maybelline ( nr 659 ) Jeden z moich ulubionych lakierów . Bardzo ładnie się utrzymywał , szybko wysychał. Jeśli będzie okazja powrócę do niego z miłą chęcią . 

Catrice ( nr 010 don't feed the birds ) Lakier od samego początku był dla mnie wielkim rozczarowaniem. Ciągnął sie od samego początku , potrzebował 3 warstw przez co czas jego wysychania strasznie się wydłużał . Utrzymywał się średnio długo. Maksymalnie 3 dni.  Niestety nie byłam i nie jestem z niego zadowolona. 

KCH Cristhine ( nr 135 ) Najgorszy lakier w moim życiu. 6-5 warstw jest potrzebne żeby pokryć płytkę . Szybko odpryskuje, długo schnie . Koszmar ! 


Essence Color & Go ( niestety znów nie wiem co to za kolor ) lakier bezbarwny z cudownymi drobinkami które mienia się na wszystkie kolory tęczy. Jestem z niego bardzo zadowolona i pewnie jeszcze do niego wrócę . 

Golden Rose With Protein ( wydaje mi się, że jest to kolor 333 albo 353 ) . Cudowny złoty kolor, idealnie sprawdzał sie w grudniu. Jedna warstwa kryła cały paznokieć . Był okej. Jedna z 2 ulubionych serii tej firmy. 

Miss Selene ( nr 153 ) Lakier trawiasto zielony. Dwie warstwy  idealnie pokrywały całą płytkę . Nie był najgorszy ale też nie będę za nim tęsknić. 



Sztuczne rzęsy Essence - jedne z moich ulubionych . Często do nich powracam ponieważ są tanie (koszt około 9-12zł) , posiadają dobry klej który idealnie trzyma rzęsy. Nigdy mnie nie zawiodły. Ubolewam jednak nad ich małym wyborem. Z tego co wiem dostępne są tylko 3 modele . 



Lovely - jeden z moich pierwszych eyelinerów w kolekcji. Gości u mnie od kilku dobrych lat. Zawsze do niego wracam. Lubię jego cienki pędzelek. Nigdy nie rozmazuje się i nie odbija na mich powiekach ale warto zaznaczyć, że moje powieki nie należą do problematycznych . 



Przyszedł czas na ostatnie denka... jest ich dość sporo dlatego postaram się wypowiedzieć na ich temat krótko o zwięźle. 


L'Oreal True Match ( W 3  Beige Dore ) puder w ładnej plastikowej puderniczce z lusterkiem i osobną przegrodą na gąbeczkę . Konsystencja kremowa , delikatna - ładnie stapia się ze strukturą naszej skóry. Idealnie matuje i kryje drobne niedoskonałości . Świetnie radzi sobie z wyrównaniem kolorytu naszej cery. Cena dość wysoka 50-60zł. Jeśli będę miała okazję wrócę do niego na dobrej promocji. 

Wibo - Mozaika - Puder prasowany brązujący- odcień 3. Fajnie matuje skórę , można nim ładnie wykonturować twarz. Jest tani i łatwo dostępny. Posiada drobny złoty pyłek który nadaje ładnego wykończenia całemu makijażowi. 


Constance Carroll - puder z proteinami jedwabiu i filtrami UVA I UVB dla dodatkowej ochrony skóry. Mój odcień to 1 CANDELIGHT . Puder przez lata używała moja ukochana babcia. Ma bardzo przyjemny zapach. Chętnie do niego wracam, przywołuje we mnie bardzo przyjemne wspomnienia. 

Joko Mineral - puder prasowany J02 - bardzo delikatny, daje jedwabiste wykończenie dzięki czemu wyglądamy świeżo przez cały dzień. Jest delikatnie rozświetlający. Chętnie do niego powrócę. Koszt to około 20 zł. 


Na koniec bronzer z :

Wet n Wild . Odcień widoczny na opakowaniu. Bardzo dobry bronzer o celglastym kolorze. Ciemny i bardzo dobrze na pigmentowany  Jest to mój ulubiony matowy bronzer na dzień dzisiejszy. Jeśli będę miała okazję dorwać go na allegro chętnie się skuszę  . 



10 komentarzy:

  1. Ja to w życiu nie miałam tyle denek w kolorówce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O fuj, jakie pozasychane lakiery ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety :D mam tyle lakierów że nie nadążam ...

      Usuń
  3. Mam podobnie z lakierami - zanim zdążę je wykończyć to zasychają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre udało mi się skończyć :D

      Usuń
  4. oj widzę dużo rzeczy pokończyłaś;)!
    piękny kolorek ten czerwony z essence ;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie, mało kiedy udaje mi się zużyć lakiery bo prędzej wysychają :)

    OdpowiedzUsuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.