Moje zdobycze .



Tym razem postanowiłam skorzystać z wielkiej promocji w Rossmannie ! 

Zakupiłam dwa podkłady firmy Rimmel na które pewnie nie skusiłabym się w normalnej cenie ze względu na to, że mój ulubiony podkład jest o prawie połowę tańszy.



Rimmel Match Perfection  miałam już w swojej kolekcji 2 lata temu, byłam z niego zadowolona więc postanowiłam do niego powrócić. Podobno zmieniła się formuła ? 

Rimmel Wake Me Up to nowość dla mnie, kupiłam pod wpływem wielu recenzji dziewczyn zarówno na youtube jak i na blogach . 

Dziękuję mojemu osobistemu kurierowi za dostarczenie produktów =*

Co sądzicie o tych podkładach ? 

17 komentarzy:

  1. Rimmel Match Perfection strasznie się zmienił krycie jak dla mnie zerowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzę na dniach i napiszę jak jest u mnie ;)

      Usuń
    2. Czekam :)

      Usuń
  2. Wake Me Up jeszcze nie testowałam, czekam więc na Twoją recenzję :)
    Ten Rimmel Match Perfection to dla mnie totalna porażka... O ile jego "brat" w słoiczku zadowala mnie w 100%, ten jest moim skaraniem boskim. Tylko czekam aż mi się wreszcie skończy. Nie jestem pewna czy to przez niego czy przez krem, który używałam, ale moja skóra wygląda jak skóra trzynastolatki w okresie dojrzewania :/ Jednakże jak wspomniałam nie jestem pewna czy to wina podkładu czy kremu. Co mi się w nim jednak nie podoba? Po nałożeniu aż do zmycia mam uczucie takiej tłustej powłoki na twarzy. Bardzo ciężko go nałożyć, żeby nie zrobić sobie plam, żeby w ogóle to coś ładnie rozprowadzić (nawet mój pędzel Hakuro z nim przegrywa). Efekt matu? Nie zauważyłam. Jest nietrwały, bardzo łatwo go zmyć, w ogóle nie stapia się z moją skórą, jak to miał w zwyczaju ulubiony "braciszek" :P Dwa plusy, jakie w nim widzę to takie, że znalazłam odpowiedni odcień (010 light porcelain; w przypadku mojej bladej cery bardzo ciężko o dobór odpowiedniego odcienia) i ma SPF 18... Mam jednak szczerą nadzieję, że u Ciebie się on sprawdzi, bo u mnie niestety zawiódł całkowicie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brata w słoiczku znam też sobie chwalę , ten miałam na samym początku ale podobno zmieniła się formuła :))
      Pierwsze wrażenie z aplikacji Wake Me Up już na blogu ;)

      Usuń
  3. ooo, ciekawa jestem odcienia 101, muszę obadać na miejscu w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 101 jest bardzo jasny ;) dla mnie nawet trochę za jasny ale kupiłam bo mam masę ciemnych podkładów i sobie bede mieszać a i czasem lubię sie troche wybielić

      Usuń
  4. ja tez ide na lowy ale nie wiem na ktory sie zdecyduje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Match Perfection nie testowałam, natomiast co do Wake Me Up mam już wyrobione zdanie. Daje on delikatne krycie, nie stwarza efektu maski i ładnie, a nawet bardzo ładnie dostosowuje się do koloru skóry. Po nałożeniu go buzia promienieje, wygląda na wypoczętą, świeżą. Jak dla mnie wadą jest to, że nie utrzymuje się na buzi tak długo, jak bym sobie tego życzyła i to, że po jakimś czasie bardzo świeci mi się buzia i trzeba go matowić. Posiadam odcień 300 sand. Mam porównanie z Lasting Finish Rimmela i tamten naprawde przoduje, bo utrzymuje się na mojej twarzy calutki dzień i matuje.
    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na pierwszą aplikację nawet mi się podoba ;) A na buzi trzymał mi się cały dzień :))

      Usuń
  6. Wake Me Up u mnie się nie sprawdził, ale moja mama uważa go za hit i innego nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No całkiem , całkiem jest trzeba przyznać ;)

      Usuń
  7. Miałam okazję używać obu : ) Oba bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałaś może jakąś recenzje ? chętnie poczytam ...

      Usuń
  8. Ja uwielbiam ten Rimmel WAKE ME UP :)) Mam juz drugi. Takze koniecznie daj znac co o nim sadzisz :)

    OdpowiedzUsuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.