Podsumowanie tygodnia .


Dziś będzie małe podsumowanie tygodnia . Trochę przemyśleń , refleksji , radości i żali .

Zacznę może od bardzo leniwego dnia ...
Trzeba przyznać, że rzadko bywam na tyle leniwa żeby nie poświęcić sobie tych marnych 20 minut na wykonanie jakiegoś "ambitnego" makijażu . 


Leniwiec pospolity .
Tragedii nie ma . Pewnie gdybym nie pasjonowała się makijażem częściej chodziłabym taka naturalna . Nie mam nic przeciwko takiemu look'owi .






Tego dnia udałam się również na ploteczki do mojej przyjaciółki . Jak widać na załączonym obrazku jestem cała w skowronkach . Wizyta bardzo udana .




Główną atrakcją tego dnia był mini spacer na 'ogródek jordanowski ' . Wygrzałyśmy się na słoneczku . "Opaliłyśmy" buźki ...





o ile można tu mówić o opalaniu . Pogoda była niesamowita. Taką właśnie jesień lubię najbardziej . 



  

Najbardziej jednak podobał mi się wypad do Biedronki . Nie ma to jak zasuwać przez pół miasta w celu zrobienia zakupów i kupić tylko 4 papryki . 





Wieczorem musiałam odnowić mój minimalistyczny make up i trochę go odpicować . Wyszło jak wyszło . Szału nie ma ale kogo to obchodzi .

Piątek- piąteczek . 






Mega zawiało nudą ! Dlatego postanowiłam się zakonserwować . Zrobiłam peeling i nałożyłam błotko na twarz, zrobiłam ciepłe kakao i załączyłam jeden z ulubionych seriali . Rzekłabym - folly !




I nadszedł ten dzień . Sobota .
Cosmos! You know...

Zajęcia od 8 rano . Zabawa na całego !
Jak widać na załączonym obrazku I'm so happy . 




Cały dzień pocieszałam się więc sokami i jedzeniem . O-m-g tylko tyle mam do powiedzenia w tym temacie .






A dziś mały chillout. Należy mi się po całym męczącym weekendzie . 





Oficjalnie oświadczam również , że zaczynam odliczanie .
Pezet 15.12.2012r. Rzeszów "Wytwórnia" .

Podobno marzenia się spełniają ...
- zobaczymy .

xoxo

2 komentarze:



SZABLON BY: PANNA VEJJS.